UOKiK negocjuje z „ubezpieczycielami” uwolnienie zakładników polisolokat

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, UOKiK wkrótce wyda kolejne decyzje w sprawie polisolokat. – Postępowania jeszcze trwają, bo wolimy uzyskać najlepszy efekt dla pokrzywdzonych konsumentów w wyniku ugody niż dla wymierzać kary, choć i te nie są wykluczone – mówi PAP prezes Urzędu Adam Jasser.

Oto główne tezy wywiadu jakiego prezes Jasser udzielił Polskiej Agencji Prasowej:

PAP: W październiku zeszłego roku cztery firmy dostały od UOKiK kary za sprzedaż polisolokat. Zapowiadaliście wówczas, że będą kolejne decyzje, ale mimo że poszkodowanych jest wielu klientów, decyzji wciąż nie ma. Dlaczego?

A.J.: Postępowania trwają długo, co wynika ze stopnia skomplikowania tej materii i z tego, że prowadzimy jednocześnie kilkanaście postępowań, także w stosunku do kilku z większych graczy na tym rynku. Chcemy upewnić się, że decyzje, które wydamy, będą spójne. Kolejna grupa decyzji w sprawie ubezpieczeń z funduszem kapitałowym wkrótce.

PAP: Czy będą kary?

A.J.: Nie każda decyzja musi być związana z karami. […] Z naszego doświadczenia wynika, że wydanie decyzji stwierdzających naruszenie zbiorowych interesów konsumentów samo w sobie nie musi prowadzić do poprawy sytuacji pokrzywdzonych, nawet jeśli nałożona kara jest wysoka. Ukarane instytucje masowo odwołują się od nich w sądach, co bardzo przeciąga dochodzenie do sprawiedliwości. Chcemy, żeby konsumenci mieli pożytek z naszych działań teraz, a nie za kilka lat i dlatego staramy się przekonać przedsiębiorców, aby dobrowolnie zaproponowali sposób zrekompensowania konsumentom poniesionych przez nich szkód.

Pełen tekst wywiadu znajduje się tutaj:

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finanse/jasser-wkrotce-uokik-wyda-decyzje-w-sprawie-polisolokat/9vsv73

 

Nasz komentarz: jeśli prezes Adam Jasser doprowadzi do sytuacji w której miliony ludzi będzie znów mogło dysponować swoimi oszczędnościami, dziś uwięzionymi przez producentów oszukańczych lokat, będzie to ogromny sukces UOKiK. Jeśli… Z doświadczenia wiemy bowiem, że podobne deklaracje rozwiązania problemów na rynku finansowym już padały i po kilku miesiącach niewiele z nich pozostawało.

Sam kierunek jest słuszny. Karanie „ubezpieczycieli” ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi do poprawy sytuacji ludzi oszukanych na polisolokatach. Tak było w przypadku Aegonu, ale trwało krótko i szybko się skończyło. Rozbrojenie tykającej bomby leży w gruncie rzeczy nie tylko w interesie klientów, ale też firm ubezpieczeniowych. Już dziś ludzie omijają je szerokim łukiem, by nie wpaść w ręce oszustów. Bardzo jesteśmy ciekawi, co wymyślił UOKiK i dlaczego informuje o tym tak enigmatycznie. Szkoda też, że nie konsultuje się przy tej okazji z organizacjami społecznymi reprezentującymi poszkodowanych (tak, na przykład z nami). Pewne niedowierzanie może budzić także termin ogłoszenia pozytywnego rozwiązania: tuż przed wyborami. Żeby się nie okazało, że triumf zostanie ogłoszony w końcu września, a na początku listopada okaże się, że niestety kolejny raz „się nie da”.